sunshine

3. Dziecko sześcioletnie u progu szkoły podstawowej.

Perspektywa pójścia do szkoły i awansu z przedszkolaka na ucznia może wywoływać u dziecka wiele różnych emocji. Dzieje się tak dlatego, iż napływające informacje o szkole, nauczycielach, obowiązkach szkolnych, mają różnorodne źródła. Zarówno bowiem w domu, jak i w przedszkolu, mówi się przede wszystkim o fakcie podjęcia nauki przez dziecko. Inne informacje uzyskuje dziecko od rodziców, inne od rodzeństwa i starszych kolegów. Im bardziej są one sprzeczne, tym większy niepokój mogą wywoływać.

Pójście do szkoły wiąże się z podjęciem po raz pierwszy w życiu poważnego obowiązku, z którego dziecko chciałoby się wywiązać jak najlepiej, spełniając tym samym oczekiwania rodziców i wychowawcy oraz osiągnąć własną satysfakcję. Jest to o tyle trudne iż dotąd w kontaktach z nowopoznaną, dorosłą osobą dziecko nie pozostawało samo. Miało oparcie w rodzicach, a to zapewniało mu poczucie bezpieczeństwa. Z chwilą podjęcia nauki szkolnej dziecko ma kontakt z nowym nauczycielem. Nie zna jego przyzwyczajeń, wymagań, oczekiwań. To co nieznane wywołuje niepokój.

Podobnie jest jeśli chodzi o kontakty z rówieśnikami. W szkołach miejskich klasa szkolna składa się z uczniów uczęszczających do różnych przedszkoli. W większości dzieci się nie znają. Jedynie w szkołach wiejskich dzieci mają ten komfort, że wszystkie się znają i stają wspólnie przed problemem konfrontacji z nowym dorosłym. Choć w małych miejscowościach nauczyciele szkolni nie są anonimowi i dzieci znają ich wcześniej lub też posiadają jakieś informacje na ich temat, które powodują, że dzieci nie przeżywają silnego stresu.

Każde dziecko przychodzi do szkoły z pewnym wyobrażeniem wizerunku nauczyciela, także z pewnym obrazem innych dzieci. Wizerunki te stopniowo będą ulegać zmianie na skutek świadomych i nieświadomych działań podejmowanych przez nauczyciela i inne dzieci.

Niestety w nowym, nieznanym otoczeniu dziecko czuje się nieswojo i niejednokrotnie ten fakt potęguje jego niepewność i nieśmiałość w kontaktach z innymi oraz hamuje jego działania. Pierwszy raz dziecko styka się z atmosferą typową dla szkoły, z tym wszystkim co się na nią składa – duża liczba uczniów, liczny zespół nauczycieli i innych pracowników, z ogromnym (chociażby z punktu widzenia dziecka) gmachem szkoły, długimi korytarzami, gwarem na przerwach, głośnym dzwonkiem i ciszą w czasie trwania lekcji. Po raz pierwszy dziecko zakłada także na swoje plecy tornister i samodzielnie dźwigać będzie ciężar szkolnych podręczników, zeszytów i przyborów. Zmienia się niemal całkowicie cały dotychczasowy tryb jego życia i zajęć. Musi wstawać i wychodzić z domu o określonej porze, w szkole musi przystosować się do form organizacyjnych, w jakich odbywa się nauczanie. Wymaga to od dziecka umiejętności znacznego ograniczenia ruchowego, skupienia uwagi, podejmowania jednokierunkowej aktywności, wykonywania poleceń skierowanych bezpośrednio do niego i do całej grupy, która niestety często bywa zbyt liczna. Tak więc w szkole dziecko napotyka wiele ograniczeń i rygorów, w przedszkolu natomiast pozostawiano mu większą swobodę. Do chwili podjęcia obowiązku szkolnego podstawową aktywnością dziecka jest zabawa, od września będzie nią nauka. Zmienią się wymagania, obowiązki i przywileje. Zmieni się pozycja dziecka w rodzinie, ale przede wszystkim poza nią. Z najstarszej grupy przedszkolnej zostanie oddelegowane do szkoły, gdzie będzie w klasie najmłodszej. To powoduje pewien dyskomfort.

W tym miejscu koniecznie należy podkreślić, iż mimo wszelkich obaw związanych z wejściem w nieznaną dotąd rolę ucznia, mimo że sytuacja ta budzi lęk i niepokój, dziecko z niecierpliwością, ogromną ciekawością i entuzjazmem czeka na pierwszy dzień w szkole.

Ważne jest m.in. to w jakim nastroju przekroczy próg szkoły w pierwszym dniu nauki. W dużej mierze od rodziców, a także wychowawców przedszkola, zależy jakie informacje uzyskało, jakie kompetencje nabyło dziecko, czy jest pewne siebie, czy jest odporne, czy osiągnęło dojrzałość szkolną, czy pójdzie do szkoły uśmiechnięte, czy też przerażone.

Rolą wychowawców przedszkola, a przede wszystkim rodziców jest stworzenie  takich sytuacji wychowawczych, takie, umiejętne wsparcie, aby dziecko posiadało tyle istotnych informacji, na ile liczy i żeby szkoła nie była z góry uważana przez dziecko za zło konieczne. Przedszkole, potem szkoła, a przede wszystkim rodzina mają wspólny cel: powinny prowadzić dziecko krok po kroku ku sukcesom, które pomogą zyskać pewność siebie, przełamią lęk, stres, pomogą odzyskać wiarę we własne siły i ludzką życzliwość i sprawić, by dziecko nabyło umiejętności, kompetencje osobowościowe niezbędne do rozwoju w późniejszych latach. Mówiąc krótko powinniśmy umożliwić dziecku łagodniejszy start. Opracowała: Agnieszka Furman

Źródła:1. R. Michalak, Zadania edukacyjne kontekstem rozwoju najmłodszego ucznia [w:] H. Sowińska R. Michalak (red.) Edukacja elementarna jako strategia zmian rozwojowych dziecka, Kraków 2004, Oficyna Wydawnicza Impuls.

2. A. Brzezińska, O dobrym i złym uczestnictwie dziecka w szkolnym systemie edukacyjnym, Życie Szkoły, 1991, nr 1.

3. M. Nyczaj – Drąg, Oczekiwania a doświadczenia dzieci w pierwszym roku nauki, Zielona Góra 2001, Lubuskie Towarzystwo Naukowe.